Dla wszystkich sklepów koniec roku oznacza konieczność inwentaryzacji produktów. To także ostatnia szansa w roku, by pozbyć się zalegającego towaru. Jednak nie warto wystawiać produktów przeterminowanych lub wadliwych. W bieżącym okresie przedświątecznym już rozpoczęły się kotrole urzędników sanepidu i skarbówki.

Ispektorzy skarbowi dokonują kontroli często podszywając się pod klienta, który dokonuje zakupu. W ten sposób sprawdzana jest procedura handlowa – czy nabito prawidłowo kwotę z podaniem właściwego paragonu klientowi. Warto pamiętać o oznakowaniu każdego towaru lub grupy towarów ceną z kodem. Za nie wydanie paragonu grozi kara w wysokości 200 zł.

Badają stan produktów

Z kolei Kontrolerzy Powiatowych Stacji Sanitarno – Epidemiologicznych zwracają uwagę zwłaszcza na artykuły nabiałowe, które mają najkrótszy termin ważności (sery, mleko, jogurty, serki homogenizowane). Należy też pamiętać o wywieszaniu i udostępnianiu klientowi na żądanie – składów każdego sprzedawanego produktu spożywczego.
– Niestety częstą praktyką nieuczciwych sprzedawców jest wystawianie produktów spożywczych nie nadających się do spożycia. Oczywiście jest to zakazane – ostrzega Państwowa Inspekcja Handlowa.

67 kontroli w Wielkopolsce

 

Przestrzeganie zaleceń Inspekcji Handlu oraz podstawowych przepisów sanepidu popłaca, jak podaje Głos Wielkopolski, Inspektorzy jednej z Powiatowych Stacji Sanitarno – Epidemiologicznych od 8 do 19 grudnia przeprowadzili 67 kontroli, wystawiając w sumie 13 mandatów karnych.

 

Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Poznaniu zwracała szczególną uwagę na sposób przechowywania żywych ryb, zwłaszcza karpia. Badano też stan sanitarny bakalii, mięsa i wędlin oraz warzyw i owoców.  W komunikacie poznańskiego sanepidu znajdziemy zalecenia Głównego Lekarza Weterynarii odnośnie sposobu obrotu karpiem. Należy stosować ogólne zasady wynikające z ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.)

Jak zabić karpia w sklepie?

Dyskonty, supermarkety i zwykłe hale rybne pełne są „rybiego inwentarza” .Należy zwracać uwagę na sposób uśmiercania ryb w miejscu sprzedaży detalicznej. Powinno ono odbywać się za parawanem, względnie ścianką, bez obecności osób trzecich zwłaszcza dzieci. Za zabijanie zwierząt kręgowych w obecności dzieci, grożą odpowiednie kary.

– Uśmiercanie ryb powinno odbywać się w sposób humanitarny polegający na minimalizacji cierpienia zwierząt – informuje poznański sanepid. – Uśmiercanie ryb używanych w procedurach naukowych następuje poprzez uderzenie w część czołową czaszki, powodujące utratę świadomości w połączeniu z mechanicznym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego lub dekapitację po uprzednim ogłuszeniu lub porażenie prądem elektrycznym.

Wymogi dot. personelu

W przypadku obrotu żywymi rybami istnieją ścisłe warunki dotyczące personelu.
Inspektorzy poszczególnych oddziałów sanepidu apelują o zgłaszanie przez konsumentów wszelkich nieprawidłowości, dlatego warto mieć się na baczności. Pracownik musi być pełnoletni. Mieć wykształcenie zawodowe i co najmniej 3-letnie doświadczenie w przy hodowli ryb.

Ryby można przechowywać w basenach o gładkich ścianach w czystej, natlenowanej lub napowietrzanej wodzie.   Maksymalne zagęszczenie przy stosowaniu natlenowania wody 1kg masy/l wody, optymalna temp. wody  10oC (+/- 5oC). Ryby bez widocznych uszkodzeń – ryby, które posiadają rany i inne uszkodzenia ciała powinny być uśmiercane niezwłocznie po przybyciu do sklepu. Także sposób pakowania żywych ryb musi uwzględniać dobrostan zwierząt oraz wykluczać narażanie ich na niepotrzebne cierpienie.

Inspektorzy zalecają sprzedaż ryb po uprzednim ich uśmierceniu.

Fot. wikipedia.org