„Podsumowanie Giełdowego Indeksu Produkcji – luty 2017”
W lutym nastroje menedżerów logistyki w firmach produkcyjnych oraz inwestorów pogorszyły się w porównaniu z początkiem roku. Gorszy był wskaźnik PMI, o 3,5% spadła także dynamika wzrostu GIP60, który osiągnął poziom 1144 pkt. Mimo to, ponad połowa spółek z GIP 60 odnotowała wzrost wartości. Eksperci wskazują, że dzięki bardzo dobrej koniunkturze przemysłu europejskiego, wiosna będzie dobra również dla polskiego przemysłu. 
W lutym polski sektor przemysłowy kontynuował trend wzrostowy, jednak dynamika tego wzrostu była już niższa niż w styczniu. Według szacunków Ministerstwa Rozwoju, produkcja przemysłowa w lutym wzrosła o 3% w porównaniu do tego samego miesiąca zeszłego roku, co – przy 9% wzroście w styczniu 2017 roku – oznacza znaczną korektę dynamiki wzrostu produkcji. Spadek dynamiki produkcji przemysłowej znalazł odzwierciedlenie również w nastrojach menedżerów logistyki. Najnowszy odczyt indeksu PMI podtrzymał kilkuletnią serię pozytywnych odczytów dla polskiego przemysłu, ale mimo wszystko spadł z 54,8 pkt w styczniu do poziomu 54,2 pkt w lutym.
Inwestorzy: wciąż optymistyczni
Ambiwalentne odczucia w ocenie polskiego przemysłu udzieliły się inwestorom. Indeks GIP osiągając 1144.78 pkt na ostatniej sesji miesiąca, zamknął luty z 3% wzrostem, co jest wynikiem zdecydowanie słabszym od 6,5% wzrostu wartości w styczniu. Wystarczy jednak przypomnieć sobie 5% stopę wzrostu GIP za cały 2016 rok, żeby zmienić zdanie na temat oceny lutego.
– Wśród inwestorów branży produkcyjnej wciąż panuje optymizm, choć mógłby być on nieco wyższy. Warto zauważyć, że 14 lutego 2017 roku Rada Ministrów przyjęła formalnie Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której jednym z filarów jest industrializacja. Widać, że ta decyzja nie wpłynęła na wyniki spółek giełdowych. Inwestorzy na razie są ostrożni, dają rządowi kredyt zaufania, ale do bardzo optymistycznych deklaracji wicepremiera Morawieckiego dotyczących choćby wzmocnienia klastra samochodowego czy ściągnięcia do Polski inwestorów oraz wysokich technologii, na razie podchodzą z dystansem – analizuje Maciej Zaręba z firmy DSR, pomysłodawca indeksu GIP60.
Warto zwrócić uwagę na efekty politycznych decyzji w sektorze bankowym. Tu m.in. za sprawą wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat możliwej pomocy frankowiczom, indeks WIG-Banki wzrósł w lutym aż o 8,5% i to mimo znacznej korekty, która miała miejsce pod koniec miesiąca.
Motoryzacja i „projektanci” ciągną GIP 60 w górę
Przekrój sektorowy pokazuje, że za wzrost wartości GIP w lutym odpowiedzialne były przede wszystkim spółki z branży motoryzacyjnej, które zanotowały ponad 10% wzrost głównie dzięki spółce WIELTON. W ciągu miesiąca jej rynkowa wartość zwiększyła się o ponad 14%. Po doskonałym ubiegłym roku, w którym kurs akcji firmy wzrósł o 84%, spółka po raz kolejny znalazła się wśród prymusów GIP – Umowa opiewająca na kwotę 5 mln euro na dostawę komponentów i części podpisana z firmą Scania Peter LLC, z pewnością przyczyniła się do wzrostu wartości spółki w lutym. Jednak o tym, że siła Wieltonu tkwi głęboko w fundamentach spółki świadczy to, że zanotowała ona wysoki wzrost mimo kilku negatywnych sygnałów, które ujrzały światło dzienne w lutym. Mam na myśli np. spadek udziału spółki do 15,93% ogólnej liczby rejestracji nowych przyczep i naczep w styczniu – wylicza Maciej Zaręba z DSR.
Na 3% wzrost wartości indeksu GIP 60 w lutym br. wpływ miały także wyniki spółek z branży farmaceutycznej (+4,9%), a także projektantów (+6,6%). Spółki LPP i CCC, a więc najwięksi projektanci w indeksie GIP, których łączny udział w portfelu sięga prawie 20%, zanotowały w lutym wzrost wartości rynkowej na poziomie 9,1% (LPP) i 11% w przypadku CCC. Co ciekawe, CCC osiągając cenę 225,5 za akcję, osiągnęła swoje historyczne maksimum, z wyceną rynkową bliską 9 miliardów złotych. – Doskonałe wyniki projektantów to głównie zasługa dobrych danych na temat eksportu, ale także informacji o obrotach w handlu detalicznym, które w styczniu wzrosły o 7,8% w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku – komentuje Maciej Zaręba z DSR.
Rozczarowały natomiast spółki z branży chemicznej (2% średni spadek wartości) i spożywczej (średnio -0,9%).
Ponad połowa spółek z GIP 60 zwiększyła wartość
W sumie ponad połowa, bo aż 35 spółek z GIP w lutym zyskała na wartości. Najwięcej bo aż 20,5% zyskał MABION, nieznacznie gorszym wynikiem może pochwalić się IZOSTAL (+19,3%), a na ostatnim stopniu podium stanął WIELTON (+14,3%).
MABION to spółka, której podstawowym celem działalności jest rozwój, wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu onkologicznych leków biopodobnych do – mających ugruntowaną pozycję na rynku – leków biotechnologicznych (tzw. leków referencyjnych). – Duży nacisk na badania i rozwój przyniósł spółce efekt w postaci innowacyjnych produktów, które z powodzeniem zdobywają kolejne rynki na całym świecie. W lutym największy wpływ na wycenę spółki miały zmiany w Radzie Nadzorczej, do której dołączyło trzech cenionych specjalistów, a także pozytywne informacje na temat badań nad preparatem MabionCD20 – komentuje Maciej Zaręba z DSR. Wzrost kursu akcji IZOSTALU zbiegł się w czasie z publikacją informacji o rezygnacji Tesgasu, w którego skład wchodził IZOSTAL, z realizacji projektu budowy gazociągu Hermanowice-Strachocina. Zdaniem ekspertów, oferta przedstawiona przez konsorcjum (154 mln zł netto) była zbyt niska i narażała spółkę na straty.
W Europie zapanował optymizm
Warto zwrócić uwagę na odczyt wskaźnika PMI, który w strefie euro wzrósł z 54,4 pkt do 56 pkt, odnotowując najlepszy wynik od stycznia 2011 roku. Za tak dobry wynik odpowiada głównie poprawa nastrojów panująca w branży usług eurolandu, gdyż wskaźnik PMI obliczany dla samego przemysłu wzrósł o niecałe 0,3 pkt z 55,2 pkt w styczniu do 55,5 w lutym. Zdaniem Macieja Zaręby, rosnąca koniunktura przemysłu europejskiego to argument za tym, że wiosna będzie dobra również dla polskiego przemysłu. Jednak osoby zainteresowane przyszłą wyceną polskich spółek produkcyjnych powinny zapoznać się z treścią Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. – Choć konsekwencje realizacji wszystkich zapowiedzianych w Strategii planów będą zależeć głównie od sposobu w jaki będą one wdrażane, to jako kluczowy dokument państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej jest to z pewnością lektura godna uwagi. Pozostaje mieć nadzieję, że udział państwa w polskim przemyśle ograniczy się do niezbędnego minimum, a autorów planu przyjętego 14 lutego motywowała raczej miłość do ojczyzny, a nie do władzy – zwraca uwagę Maciej Zaręba z DSR.