Pomysł na biznes – mini zoo

Wystrój lokali, a komfort spożywanych posiłków
29 lipca 2014
Skuteczna optymalizacja kosztów bieżących firmy
30 lipca 2014

Własny biznes? Czemu nie. Jeżeli kochasz zwierzęta, świeże powietrze, masz  kilka hektarów częściowo zalesionej ziemi, to może zainspiruje Cię pomysł Tomasza Wąsa, który w Sucuminie, niedaleko Starogardu Gd. postawił na agroturystykę wzbogaconą o mini ZOO.

 
Tekst i zdjęcia Krystyna Paszkowska
 
 
Działalność gospodarczą na własny rachunek Tomasz Wąs rozpoczął w 1999 roku. Od początku postawił na agroturystykę. – Co prawda zwierzęta w naszym gospodarstwie były od przysłowiowego zawsze, to jednak w formie mini zoo pojawiły się  w ubiegłym roku – mówi pan Tomasz. – U nas można nie tylko obejrzeć, nierzadko egzotyczne zwierzęta, jak pawie, strusie, czy lamy, ale i przyjść powędkować.
 
Gospodarstwo Agroturystyczne „Pod Brzozami” bar, mini zoo, noclegi to rodzinny biznes. Bar prowadzi siostra pana Tomasza – Agata Wąs wraz ze swoim narzeczonym – Grzegorzem Bukowskim. Kucykami, końmi opiekuje się brat bliźniak pani Agaty – Jacek Wąs. Tomasz Wąs ma pieczę nad całością interesu oraz wszystkimi zwierzętami.
 
mini zoo Sucumin4Gospodarska menażeria przedstawia się niezwykle okazale. Na kilku hektarach częściowo zalesionego terenu oprócz wspomnianych pawii, strusiów czy lamy można podglądać, m.in. ozdobne ptactwo, bażanty, kozy, owce, daniele, króliki, zające, owce, nutrie, świnki wietnamskie, a nawet czarnego łabędzia. – Taką działalność mogą prowadzić jedynie osoby naprawdę kochające zwierzęta – podkreśla Tomasz Wąs. – Mój pomysł na mini zoo jest właśnie tego efektem. Odkąd zamieszkaliśmy w Sucuminie wiedziałem, że zwierzęta będą nieodzowną częścią mojego biznesu. Przymierzając się do poprowadzenia podobnego biznesu trzeba pamiętać, że zwierzęta to żywe istoty, który czują. Trzeba znać ich potrzeby, dbać o ich zdrowie, sprawować nad nimi pieczę na bieżąco. Taki biznes wymaga przede wszystkim ogromu własnej pracy. Jeśli chodzi o finanse na start, to myślę, że kwota ok. 20 tys. zł powinna wystarczyć, aby rozkręcić interes. Jeżeli udałoby się jeszcze pozyskać jakieś dotacje, to oczywiście problemy finansowe byłyby mniej odczuwalne. Co prawda obecnie dotacje unijne coraz trudniej pozyskać, ale czasem jeszcze trafia się taka okazja.
 
mini zoo Sucumin10
 
Właściciel mini zoo podkreśla, że w przypadku takiego przedsięwzięcia jak gospodarstwo agroturystyczne z mini zoo ważna jest jego lokalizacja. – Teren około 5-6 hektarów jest w takim przypadku na wagę złota – mówi pan Tomasz. – Jeżeli jeszcze gospodarstwo położone jest atrakcyjnie i to ze względu na lokalizację, jak i walory przyrodnicze, to mamy już solidne podstawy. Prowadząc mini zoo trzeba pamiętać o stałej opiece weterynaryjnej dla zwierząt. Szczególnie na początku ważna jest inwestycja w reklamę, promocję gospodarstwa. My założyliśmy stronę w internecie www.facebook.com/Mini-Zoo-Sucumin
 
mini zoo Sucumin1Tam każdy może na bieżąco śledzić co się dzieje w naszym gospodarstwie. Jakie atrakcje się pojawiły, na jakie promocje można liczyć. A jak na razie troszkę takich promocji mamy. Wstęp na teren mini zoo to obecnie 2 zł, a standardowa cena jest trzy razy wyższa (6 zł). Można też przyjechać z wędką na ryby. Za dobę przyjemności łowienia od jednej wędki trzeba zapłacić 5 zł. Można śmiało przyjeżdżać z dziećmi. Oprócz okazji do zobaczenia zwierząt, maluchy mogą też zjeżdżać z dmuchanej zjeżdżalni. Nasi goście mogą również wygrywać nagrody, a to jakieś zabawki, innym razem lody, czy darmowe zjazdy ze zjeżdżalni. Do dyspozycji gości jest też bar turystyczny. Zapraszamy do Sucumina.